ŻEGNAMY ROBERTA WARDAKA. NASZEGO PREZESA.

Z wielkim smutkiem i wciąż z niedowierzaniem żegnamy Roberta Wardaka, Naszego Prezesa
Człowieka, z którym jeszcze niedawno rozmawialiśmy o kolejnym meczu, turnieju i następnych planach. Z którym można było przybić piątkę, zażartować i powiedzieć zwyczajne: „do zobaczenia jutro”. Trudno pogodzić się z myślą, że tego jutra już nie będzie.
Siatkówka była obecna w Jego życiu od najmłodszych lat. Najpierw jako zawodnika, później działacza, organizatora i Prezesa. Przez lata prowadził KPS Września, będąc z klubem zarówno w chwilach największych sportowych emocji, jak i wtedy, gdy trzeba było zacisnąć zęby i walczyć dalej.
Jego zaangażowanie wykraczało jednak daleko poza Wrześnię. Jako członek Zarządu Polskiego Związku Piłki Siatkowej i Przewodniczący Wydziału Siatkówki Plażowej rozwijał tę dyscyplinę w całym kraju. Organizował turnieje, wspierał młodych zawodników i konsekwentnie sprawiał, że Września stawała się jednym z ważnych miejsc na siatkarskiej mapie Polski.
Ale lista funkcji, stanowisk, turniejów i sportowych sukcesów nie mówi o Robercie tego, co najważniejsze
Dla nas był przede wszystkim wspaniałym Człowiekiem.
Życzliwym, koleżeńskim, uśmiechniętym. Pełnym energii i planów. Potrafił gromadzić wokół siebie ludzi i zarażać ich swoim optymizmem. Sport kochał w każdej postaci – biegał, pływał, ukończył triathlon, jeździł na nartach. Stawiał sobie kolejne cele i po prostu ruszał po następne. Miał niesamowity dar zrzeszania wokół siebie miłośników każdej dyscypliny, którą akurat uprawiał.
Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Dziś wyjątkowo trudno w to uwierzyć.
Bo można przejąć stanowisko. Można podzielić obowiązki. Można kontynuować rozpoczęte projekty. Ale nie można zastąpić Człowieka. Robert, Prezesie – zostawiłeś po sobie znacznie więcej niż klub, wyniki i rozegrane turnieje. Zostawiłeś ludzi, których połączyłeś, wspomnienia, które z nami zostaną, i historię wrzesińskiej siatkówki, której już na zawsze będziesz częścią
Do zobaczenia na meczu, Prezesie.
Ten wciąż gramy z Tobą.
